Jaka to przyjaźń
Przyjaźń dwóch Baranów zwykle zaczyna się szybko i bez ceremonii. Wystarczy wspólny pomysł, zakład o to, kto pierwszy dobiegnie do przystanku, albo odważna uwaga rzucona w pracy czy na zajęciach. Baran to pierwszy znak zodiaku, kojarzony z inicjatywą, odwagą i bezpośredniością, więc obie strony od razu czują, że trafiły na kogoś o podobnym tempie.
Łączy ich żywioł ognia, czyli zapał, entuzjazm i potrzeba działania. Łączy ich też cecha kardynalna, która oznacza zamiłowanie do zaczynania nowych rzeczy, a niekoniecznie do ich pilnowania. W praktyce plan może wyglądać tak: w poniedziałek pomysł na wyjazd, we wtorek rezerwacja, w środę lekki spadek zapału, bo pojawił się następny pomysł. Rządzi nimi Mars, planeta napędu i walki, dlatego rozmowy bywają głośne, krótkie i szczere do bólu. Zwykle szybko wybuchają i równie szybko zapominają.
W trudnych chwilach Baran przy Baranie raczej nie będzie długo współczuł. Zapyta, co robimy, i od razu weźmie się za pomoc: podjedzie, coś załatwi, odbierze telefon o drugiej w nocy. Pamiętaj jednak, że samo Słońce to tylko część obrazu. Cały układ planet w horoskopie urodzeniowym, zwłaszcza Księżyc (emocje) i Merkury (sposób myślenia i mówienia), powie o was więcej niż sam znak.
Co ich łączy
Największą siłą tej pary jest brak udawania. Dwa Barany mówią, co myślą, więc nie trzeba zgadywać, czy ktoś jest zły, czy znudzony. To oszczędza wiele nieporozumień i buduje zaufanie.
Drugą mocną stroną jest wspólna energia. Z takim przyjacielem łatwiej wyjść na bieg, zapisać się na kurs albo w końcu zacząć projekt, który od miesięcy leży w szufladzie. Każdy z was rozumie, że ruch nakręca, i nikt nie musi się tłumaczyć z impulsywności.
Baran potrafi też być bardzo lojalny wobec tych, których uzna za swoich. Kiedy jedno z was ma kłopot, drugie zwykle stanie obok, bez wykładów i moralizowania. Do tego dochodzi poczucie humoru, często żywe, trochę zadziorne, oparte na przekomarzaniu się. Dobrze też znosicie wzajemną krytykę, jeśli jest rzeczowa i bez długiego owijania.
Gdzie się ścierają
Najczęstszy problem to rywalizacja. Skoro obaj lubicie być pierwsi, zwykła gra, rozmowa o osiągnięciach czy wybór restauracji może zamienić się w pojedynek. Czasem bywa to zabawne, a czasem zostawia przykry osad, zwłaszcza gdy jedno z was przegrywa kilka razy z rzędu.
Drugim kłopotem jest upór. Żadne z was nie lubi ustępować, więc spór o drobiazg potrafi się przeciągnąć, bo każdy czeka, aż ten drugi powie pierwszy „przepraszam”. Mars, planeta Barana, daje też krótki lont, więc ostre słowa padają szybko, a ich echo bywa dłuższe, niż się wydaje.
Trzecia sprawa to wytrwałość. Wiele wspólnych planów może utknąć w połowie, bo brakuje kogoś, kto dopilnuje szczegółów. Czasem też obaj mówicie naraz i nikt nie słucha, co rodzi poczucie, że własne sprawy giną w hałasie.
Jak dbać o tę przyjaźń
Ustalcie jasno, że nie wszystko musi być zawodami. Wybierzcie kilka aktywności, w których gracie do jednej bramki, na przykład wspólny trening, podróż czy projekt, i cieszcie się wynikiem razem.
Gdy poczujesz złość, daj sobie kwadrans przerwy, zanim odpiszesz. Dla Barana to zwykle wystarczy, żeby emocje opadły, a rozmowa wróciła do konkretów. Umówcie się też, że ktoś pierwszy wyciąga rękę po zgodę, i niech to bywa na zmianę.
Przy większych planach podzielcie role: jedno wymyśla, drugie pilnuje terminów i szczegółów. Zostawiajcie sobie też przestrzeń na słuchanie, nawet jeśli wasze zdanie jest gotowe po trzech sekundach. Zapytaj raz więcej, jak się ma przyjaciel, zanim zaproponujesz rozwiązanie.